Pol doby temu oficjalnie ruszyły decydujące negocjacje w sprawie Clarity Act.

Z doniesień z Waszyngtonu wynika, że najważniejsze głosowanie w historii krypto staje się powoli formalnością.

Senator Cynthia Lummis potwierdziła, że ustawa przejdzie i zyskała właśnie szerokie poparcie Demokratów.

Tradycyjny sektor bankowy próbował zablokować ten projekt, ale bezskutecznie. Szacuje się, że dzięki tym regulacjom na rynek może docelowo napłynąć $20 bilionów.

Oto najważniejsze konkrety prosto z sali obrad:

1️⃣ Trzy główne filary.

Senator Tim Scott podsumował, że ustawa ma bardzo proste cele: chronić konsumentów, zatrzymać innowacje w USA oraz dbać o bezpieczeństwo narodowe. Według senatora Marka Warnera rozmowy ruszyły z kopyta po tym, jak Republikanie zaakceptowali część poprawek drugiej strony.

2️⃣ Stop ucieczce kapitału.

Lummis zaznacza, że bez tych przepisów branża przeniesie się do krajów z jaśniejszymi regulacjami. Ustawa tworzy ramy prawne dla giełd i emitentów, co ma ściągnąć ten biznes z powrotem na amerykańską ziemię. To właśnie brak jasnego nadzoru jest głównym źródłem obecnych problemów na rynku.

3️⃣ Cios w oszustów.

Projekt mocno stawia na egzekwowanie prawa. Wprowadza kontrole prania brudnych pieniędzy, wymogi raportowania o zagranicznych stablecoinach i badania tak zwanych mikserów. Co więcej, agencja FinCEN otrzyma $30 mln rocznie na ściganie nielegalnych finansów i walkę z oszustwami.

4️⃣ Majątek w głowie.

Podczas negocjacji Lummis przedstawiła argument, z którym faktycznie trudno dyskutować. Nowe prawo chroni sieć, która pozwala na szybkie i tanie przesyłanie wartości z każdego miejsca na świecie. Senator podkreśliła, że krypto daje wolność osobom uciekającym z opresyjnych krajów czy ofiarom przemocy domowej. Dzięki zapamiętaniu kilkunastu słów z klucza prywatnego, mogą one dosłownie uciec w bezpieczne miejsce z całym swoim majątkiem w głowie.

Amerykanie zrozumieli, że blokując ten sektor, po prostu oddają przewagę innym