Południowokoreańska prokuratura w Gwangju prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia znacznej liczby bitcoinów skonfiskowanych w toku postępowań karnych. Sprawa wyszła na jaw po wewnętrznym audycie, który wykazał możliwość utraty aktywów już po ich formalnym przejęciu przez państwo.
Jednym z analizowanych scenariuszy jest incydent phishingowy z połowy 2025 roku, który mógł doprowadzić do nieautoryzowanego dostępu do portfeli kontrolowanych przez organy ścigania. Prokuratura nie ujawnia ani skali strat, ani ich wartości rynkowej.
Sprawa jest szczególnie wrażliwa, ponieważ urząd w Gwangju wcześniej prowadził postępowania obejmujące konfiskaty kryptowalut o wartości setek milionów dolarów. Może to wskazywać na systemowe luki w państwowych procedurach przechowywania cyfrowych aktywów.
Korea Południowa już w 2018 roku uznała kryptowaluty za aktywa podlegające konfiskacie, a w 2025 roku rozszerzyła te przepisy również na środki przechowywane na giełdach scentralizowanych.
