Jeśli te informacje się potwierdzą, to nie będzie „mały kryzys”, tylko klasyczny przykład giełdy, która traci płynność i nie jest w stanie obsłużyć klientów. W świecie krypto takie sytuacje kończą się bardzo podobnie:

  • zamrożenie wypłat,

  • komunikaty o „pracach technicznych”,

  • panika,

  • a potem długa walka o odzyskanie czegokolwiek.

I tak, część środków może przepaść – szczególnie jeśli były to pieniądze „przepuszczane bokiem”, jak sugerujesz. Ale obok tego będą też zwykli ludzie, którzy po prostu trzymali tam swoje oszczędności, bo ufali marce, reklamom, sponsoringowi klubów i temu, że to „największa polska giełda”.

🧑‍💼 Co na to prezes Zondy?

Przemysław Kral, szef Zondacrypto, twierdzi, że:

  • 1 kwietnia saldo portfela BTC wynosiło ponad 4,5 tys. $BTC,

  • giełda ma ponad 3,2 mln adresów, w tym cold wallety, do których firmy analityczne nie mają dostępu.

Problem w tym, że:

  • nie przedstawiono żadnych dowodów,

  • dane on‑chain dotyczące gorących portfeli są publiczne i jednoznaczne,

  • różnica między 0,086 BTC a 4,5 tys. BTC jest tak gigantyczna, że trudno ją wytłumaczyć „inną metodologią”.

  • Gorący portfel prawie pusty. Wypłaty BTC – problematyczne

    Recoveris zauważa, że:

    • wypłaty $XRP i $ETH działały normalnie,

    • problemy dotyczyły bitcoina, czyli najbardziej płynnej kryptowaluty,

    • 6 kwietnia nie udało się już wypłacić nawet ETH.

    To sugeruje, że problem nie jest chwilowy ani techniczny. To wygląda jak brak środków.

    💸 76 mln zł wypłacone… ale nie do klientów

    W tym samym czasie – jak podaje money.pl – z giełdy wypłacono ponad 76 mln zł na inną giełdę. Nie wiadomo, w jakim celu, na czyje zlecenie i czy środki te wróciły.

    Dodatkowo:

    • część klubów sportowych sponsorowanych przez Zondę od miesięcy nie otrzymuje płatności,

    • użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatami.

    To nie wygląda jak chwilowy „maintenance”.

#Web3 #Binance